wtorek, 18 czerwca 2013

Z rana

Chwilka na pisanie.

Xavier śpi...

Weekend był owocny:)

W sobotę była babcia.

W niedziele  my byliśmy u dziadków na festynie.
Mały pół festynu przespał a pół brykał na rączkach a to u mamy a to u babci.
Jednak trzy miesiące kolek robią swoje. Nasz skarb jest  przyzwyczajony do noszenia i bujania.
Ale co tam... kiedyś wyrośnie...

Wczoraj był spacer, zabawa w domku.

Wczoraj również zamówiłam pościel Fc Barcelony.
Oczywiście to był pomysł tatusia;p

lecę właśnie Skarb się obudził.
cmok:*

p.s godzina się nie zgadza.