wtorek, 25 czerwca 2013

Po weekendzie

3 dni u dziadków...

Xavier szczęśliwy cały czas na dworze.

Albo na łóżku w ulubionej pozycji na brzuszku

 mama opalona;p

Nie lubię poniedziałków;(
ale ten wczorajszy lubię.

Odwiedziła nas mam chrzestna Xaviera  z wujkiem Kubą;)

był spacer, lody i mecz:)

Xavier kibicował tacie śpiąc.

ale na pamiątkowe zdjęcie się obudził.


Dzisiaj już po spacerze w galerii , po zakupach.
Nowa przytulanka  i grzechotka jest.
Pogoda brzydka, pada...

Teraz  mój Skarb śpi:)



Pralka pierze, chwilka dla siebie.

cmok:*

wieczorem dodam zdjęcia