wtorek, 29 października 2013

Zmiana czasu....

Xavier chyba odczuł zmianę czasu i to dosyć mocno....

W niedziele obudził się o 5 (tak jakby o 6)

zasnął już 19:15 (czyli byłaby już 20:15)

ale kręcił się strasznie, budził, płakał...

myślałam , że za szybko usnął...

Wczoraj to samo tylko że usnął już 18:30!! Pierwszy raz się zdarzyło.

 I znów budzenie się, wiercenie, płacz.

Druga myśl ... Czyżby znowu ząbki??

teraz słodko śpi.


Szybka herbatka jeszcze w piżamie.

Czas się szykować bo przyjeżdża babcia Ewa:)

miłego słonecznego dnia:*