sobota, 21 czerwca 2014

Z truskawką w tle...

Długi weekend spędzamy u dziadków:)

Mimo że pogoda nie dopisuje Xavier szaleje na powietrzu.

Ulubionym miejsem jest oczywiście piaskownica ale też ogród gdzie są tryskawki:)

O to foto relacja:











A mamuśka zaszalała i była u fryzjera u Mistrzyni Polski we fryzjerstwie damskim:)

miłego dnia:*

piątek, 13 czerwca 2014

17!

12.06. Xavi skończył 17 miesięcy.

Nasz synuś z dnia na dzień staje się mądrzejszym chłopcem.

Tak wiele już potrafi. Umie powiedzieć słowa takie jak:
mama, tata, baba, siosia (ciocia), dzidzia, hau hau (piesek), bzy bzy (osa, mucha), chcie (chce), tsi (trzy), ej ej, gdzie.

Umie zrobić Amen do Bozi, pokazać gdzie jest oczko, nosek, uszko, nawet pokazuje że śmierdzi hihi

Ulubione zabawki to nadal piłki, bramki, książeczki i klocki, od pewnego czasu odkurzacz zabawkowy i ten prawdziwy;p pilot, laptop i telewizor.

Uwielbia place zabaw, boiska, piaskownice, koło placu zabaw nie obejdzie się bez krzyku że teraz natychmiast chcę tam iść!!
Wtedy szaleje z tatą na boisku grając w piłkę.

Tańczy! Jak tylko usłyszy jakąś melodie szaleje na środku pokoju, kiwa się, buja obraca.

Na szczęście nadal wszystko je:)
Z czego jestem bardzo zadowolona:).

Po każdym jedzeniu pokazuje że trzeba umyć ząbki. Bierze kubeczek, szczoteczkę i myje ząbeczki

Awersja wózkowa czasem się pojawia. Najbardziej gdy mamy opuścić plac zabaw wtedy Xavier robi się sztywny.

Jest małym uparciuszkiem, umie stanowczo postawić na swoim.

Jest typowym jedynakiem;D
nie da innym dzieciom zabawek ale im zabierze wszystko taki jest mój mały urwis;)
Ale spokojnie wyrośnie z tego:)

KOCHAM CIĘ SYNKU:*

 

 
 

 

 
 

 


Spokojnej nocki mamusie:*

piątek, 6 czerwca 2014

Te dni....

Nie nie te które są raz w miesiącu...
tylko te w których włącza mi się żal, smutek, zdenerwowanie po prostu wszystko na raz...:(

Miałam się pochwalić kącikiem Xaviera ....
Miałam pisać o dniu dziecka....

Miała to być naprawdę wesoła notka...

Eh poniedziałku niema gazu, ciągle się kręcą po mieszkaniu, hałasują w całym wieżowcu zwariować idzie!!:(

Miałam iść na Małaszyńskiego bo jest koncert w Malborku, no ale nie pojadę...

Mąż jedzie na mecz Polska - Litwa.

Więc szykuje się samotny piątek jak i sobota....

Przeprasza za nie składną notkę, pisana na stojąco.

Ok chyba już się wyżaliłam.